Egzotyczne upały już chyba nie wrócą!
robi się coraz chłodniej , mój mąż chyba tęskni za tropikanym ciepłem bo na sobotni wieczór zmieszał sobie egzotycznego drinka...
drink melonowy , smakuje latem , upałami , egzotyką, specyficzny jak to melon!! dla lepszego efektu można do drinka dodać kawałki melona !
50ml likieru melonowego ( do kupienia w Lidlu)
50 ml wódki czystej
sok jabłkowy lub sprite (do dopełnienia szklanki)
lód
NA ZDROWIE!!
sobota, 28 sierpnia 2010
poniedziałek, 23 sierpnia 2010
Makaron razowy z tuńczykiem...
Jest to makaron razowy który może być podany jako sałatka na przyjęcia , jako ciepła kolacja , jako drugie śniadanie do pracy, sama nie wiem czy bardziej smakuje mi na ciepło czy na zimno...?
pół opakowania makaronu razowego "pióra"
puszka tuńczyka rozdrobnionego w sosie własnym
puszka fasolki czerwonej
puszka kukurydzy
pół brokuła
sól, pieprz
2 łyżki majonezu( wd. uznania)
makaron gotujemy , kukurydzę i fasolkę odsączamy z zalewy , tak samo tuńczyka , łączymy z makaronem , gotujemy brokuła 3-4 min , dzielimy na drobne różyczki dodajemy do reszty , solimy , pieprzymy do smaku , dodajemy majonez , mieszamy ,majonezu ma być naprawdę niewielę!!
SMACZNEGO!
wtorek, 17 sierpnia 2010
Kluski kopytka w formie placuszków...
Znam ten przepis wiele , wiele lat ,robiła go moja babcia , mama.....
Placki są obłędnie delikatne , z chrupiącą skórką , idealne do wszelkiego rodzaju sosów , gulaszy itd.
Aż dziw ,że to zwykłe ciasto kopytkowe z dodatkiem cebuli tylko nie gotowane a usmażone na tłuszczu.
Dawno nie robiłam tych placuszków bo szczerze mówiąć zapomniałam o nich na amen , przypomniało mi się z nienacka w niedzielę wieczorem, że takowe placki znam .
Mąż podchwycił pomysł zrobienia ich w lot i tym o to sposobem w niedzielĘ wieczorem tłukiliśmy się w kuchni produkując te cudne placuszki ( na szczęście miałam ziemnaki ugotowane z obiadu).
generalnie przepis wygląda tak , że robimy ciasto jak na kopytka (każdy zna)
ziemniaki
mąka
jajko
sól, pieprz , cebula w drobną kostkę( dodane do ciasta w wersji na placki)
proporcji nie umiem podać bo zawszę robię na "oko",wszystkie składniki należy zagnieść do uzyskania jednolitej masy , następnie formujemy wałek , odkrajamy kawałki , formujemy placuszki i smażymy na złoto na rozgrzanym tłuszczu.SMACZNEGO :)
Placki są obłędnie delikatne , z chrupiącą skórką , idealne do wszelkiego rodzaju sosów , gulaszy itd.
Aż dziw ,że to zwykłe ciasto kopytkowe z dodatkiem cebuli tylko nie gotowane a usmażone na tłuszczu.
Dawno nie robiłam tych placuszków bo szczerze mówiąć zapomniałam o nich na amen , przypomniało mi się z nienacka w niedzielę wieczorem, że takowe placki znam .
Mąż podchwycił pomysł zrobienia ich w lot i tym o to sposobem w niedzielĘ wieczorem tłukiliśmy się w kuchni produkując te cudne placuszki ( na szczęście miałam ziemnaki ugotowane z obiadu).
generalnie przepis wygląda tak , że robimy ciasto jak na kopytka (każdy zna)
ziemniaki
mąka
jajko
sól, pieprz , cebula w drobną kostkę( dodane do ciasta w wersji na placki)
proporcji nie umiem podać bo zawszę robię na "oko",wszystkie składniki należy zagnieść do uzyskania jednolitej masy , następnie formujemy wałek , odkrajamy kawałki , formujemy placuszki i smażymy na złoto na rozgrzanym tłuszczu.SMACZNEGO :)
niedziela, 15 sierpnia 2010
Gulasz meksykański...
Sobota.
Szykujemy imprezę , już prawie wszystko zrobione, stół naszykowany , sałatka w lodówce...
Jedna koleżanka robi sałatkę, druga zapiekankę z kurczaka , więc część obowiązków mi odpadła.
Czekamy na gości kiedy dostaję od koleżanki mmsa ze zdjęciem rozbitego naczynia żaroodpornego w którym to spoczywała zapieknka ( wyślizgneło się jej z ręki i rozbiło o kafelki), no więc wszystko jasne , nie mamy na imprezę ciepłego dania , a wiadomo , posiedzimy , wypijemy za zdrowie gości :) więć warto coś ciepłego zjeść.
Lekka panika:) co tu na szybko zrobić ,
No i wtedy z odsieczą przychodzi mąż bohater!!
Na szybko weryfikacja zawartości lodowki i pomysł za gulasz z piersi kurczaka, nie dość ze robi się go bardzo szybko , to jeszcze jest super dobry , szczerze to nie spodziewałam się , że z tej improwizacji wyjdzie coś tak smacznego,chyba jeszcze lepszy na drugi dzień.
Gością smakowało , kolacja imprezowa tym samym została przez męża mego uratowana!!
Podalismy go z chlebem , ale super byłby też z ryżem.
piersi z kurczaka oczyścić , pokroić w kostkę , na margarynie zeszklić 2 cebule pokrojone w kostkę , dodać mięso i chwilę smażyć, kiedy mięsko jest już miękkie dodać do niego puszkę pomidorów, puszkę fasolki czerwonej , puszkę fasolki białej w pomidorach , doprawić do smaku , dusić chwilę razem, na koniec dołożyć ugotowaną wcześniej kukurydzę w kolbach , GOTOWE
Szykujemy imprezę , już prawie wszystko zrobione, stół naszykowany , sałatka w lodówce...
Jedna koleżanka robi sałatkę, druga zapiekankę z kurczaka , więc część obowiązków mi odpadła.
Czekamy na gości kiedy dostaję od koleżanki mmsa ze zdjęciem rozbitego naczynia żaroodpornego w którym to spoczywała zapieknka ( wyślizgneło się jej z ręki i rozbiło o kafelki), no więc wszystko jasne , nie mamy na imprezę ciepłego dania , a wiadomo , posiedzimy , wypijemy za zdrowie gości :) więć warto coś ciepłego zjeść.
Lekka panika:) co tu na szybko zrobić ,
No i wtedy z odsieczą przychodzi mąż bohater!!
Na szybko weryfikacja zawartości lodowki i pomysł za gulasz z piersi kurczaka, nie dość ze robi się go bardzo szybko , to jeszcze jest super dobry , szczerze to nie spodziewałam się , że z tej improwizacji wyjdzie coś tak smacznego,chyba jeszcze lepszy na drugi dzień.
Gością smakowało , kolacja imprezowa tym samym została przez męża mego uratowana!!
Podalismy go z chlebem , ale super byłby też z ryżem.
piersi z kurczaka oczyścić , pokroić w kostkę , na margarynie zeszklić 2 cebule pokrojone w kostkę , dodać mięso i chwilę smażyć, kiedy mięsko jest już miękkie dodać do niego puszkę pomidorów, puszkę fasolki czerwonej , puszkę fasolki białej w pomidorach , doprawić do smaku , dusić chwilę razem, na koniec dołożyć ugotowaną wcześniej kukurydzę w kolbach , GOTOWE
środa, 11 sierpnia 2010
Sałatka z mielonką , zwana "zemstą teściowej" ...
Tak , tak dobrze przeczytaliście, z mielonką!!
, teraz zapewne wielu się krzywi , no bo kto to widział sałatkę z mielonką.
A ja Wam mówię ,że jest obłędna w smaku ta sałatka i zawsze po pierwszej fali niechęci , pierwsza znika ze stołu na wszystkich imprezach:)
Przepis ten mam od koleżanki , a Ona zaś od swojej teściowej , która obecie jest już jej byłą , szczerze znienawidzoną teściową :)
dlatego sałatka potocznie nazywana jest przez koleżankę zemstą teściowej:):):)
Mielonka po przegryzieniu się z resztą składników zupełnie traci swój mielonkowy smak , i zawsze goście dopytują co to za dobra szynka jest w sałatce:)
Sałatka jest najlepsza na drugi dzień , kiedy to dobrze zdąży się "przegryść" , ja idę krok dalej i robię tosta i nakładam na wierzch sałatkę i tak zjadam jako kanapkę :)
30 dkg mielonki
2 jajka
mała cebula
słoiczek seleru konserwowego
puszka groszku zielonego
puszka kukurydzy
kilka ogórków konserwowych
sól, pieprz , majonez
mielonkę kroimy w dość drobne paseczki , jajka , cebulkę w kostkę , dodajemy , seler , groszek , kukurydzę wcześniej odsączone z nadmiaru zalewy, dodajemy pokrojone w paseczki ogórki , mieszamy , doprawiamy do smaku ,dodajemy majonez, zostawiamy do przegryzienia :)GOTOWE
, teraz zapewne wielu się krzywi , no bo kto to widział sałatkę z mielonką.
A ja Wam mówię ,że jest obłędna w smaku ta sałatka i zawsze po pierwszej fali niechęci , pierwsza znika ze stołu na wszystkich imprezach:)
Przepis ten mam od koleżanki , a Ona zaś od swojej teściowej , która obecie jest już jej byłą , szczerze znienawidzoną teściową :)
dlatego sałatka potocznie nazywana jest przez koleżankę zemstą teściowej:):):)
Mielonka po przegryzieniu się z resztą składników zupełnie traci swój mielonkowy smak , i zawsze goście dopytują co to za dobra szynka jest w sałatce:)
Sałatka jest najlepsza na drugi dzień , kiedy to dobrze zdąży się "przegryść" , ja idę krok dalej i robię tosta i nakładam na wierzch sałatkę i tak zjadam jako kanapkę :)
30 dkg mielonki
2 jajka
mała cebula
słoiczek seleru konserwowego
puszka groszku zielonego
puszka kukurydzy
kilka ogórków konserwowych
sól, pieprz , majonez
mielonkę kroimy w dość drobne paseczki , jajka , cebulkę w kostkę , dodajemy , seler , groszek , kukurydzę wcześniej odsączone z nadmiaru zalewy, dodajemy pokrojone w paseczki ogórki , mieszamy , doprawiamy do smaku ,dodajemy majonez, zostawiamy do przegryzienia :)GOTOWE
poniedziałek, 9 sierpnia 2010
Jajka w sosie koperkowym...
Spędzając kolejną godzinę w aucie, jeżdząć non stop tą samą trasą, rozmyślałam co dobrego bym zjadła :)
Był czwartek więc moje rozmyślania krążyły w okolicach piątkowego obiadu, miało być przede wszytkim szybko, bo jak wracam po pracy nie mam juz siły na stanie przy garnkach, no i smacznie i może bezmięsnie bo mięso wiecznie jemy....
z rozmyślań wyrwał mnie telefon od babci ,która zapytana co dobrego będzie miała na obiad oznajamiła ,że jajka w sosie !!
strzał w dziesiątkę!!
jajka w sosie ,o Boże ile ja lat nie jadłam takich jajek , na smierć o nich zapomniałam !!
a to takie , szybkie , proste , tanie i smaczne danie.
Piątkowy obiad był pyszny, purre z ziemniaków , kremowy sos z koperkiem , jajka, i ogorek kiszony ,
uwielbiam o takich daniach sobie przypominać :)
sos zrobiłąm tak : kostkę rosołową drobiową rozpuściłam w 2 szklankach wody , kiedy się rozpuściła , dodałam pieprz , kilka kropel maggi , zagęsiłam mąką z wodą , a następnie zabieliłam słodką śmietanką 12%, pogotowałam chwilę w celu zredukowania sosu i pozbawienia go posmaku mąki , na koniec dodałam pęczek posiekanego koperku , do sosu włożyłam jajka na twardo i chwilę poczekałam ,żeby jajka się podgrzały, gotowe , POLECAM !
ps.sos ten można modyfikować i zamiast koperkowego sosu możemy po dodaniu chrzanu mieć chrzanowy sos , szczypiorku -szczypiorkowy, musztardy-musztardowy itd itp
Był czwartek więc moje rozmyślania krążyły w okolicach piątkowego obiadu, miało być przede wszytkim szybko, bo jak wracam po pracy nie mam juz siły na stanie przy garnkach, no i smacznie i może bezmięsnie bo mięso wiecznie jemy....
z rozmyślań wyrwał mnie telefon od babci ,która zapytana co dobrego będzie miała na obiad oznajamiła ,że jajka w sosie !!
strzał w dziesiątkę!!
jajka w sosie ,o Boże ile ja lat nie jadłam takich jajek , na smierć o nich zapomniałam !!
a to takie , szybkie , proste , tanie i smaczne danie.
Piątkowy obiad był pyszny, purre z ziemniaków , kremowy sos z koperkiem , jajka, i ogorek kiszony ,
uwielbiam o takich daniach sobie przypominać :)
sos zrobiłąm tak : kostkę rosołową drobiową rozpuściłam w 2 szklankach wody , kiedy się rozpuściła , dodałam pieprz , kilka kropel maggi , zagęsiłam mąką z wodą , a następnie zabieliłam słodką śmietanką 12%, pogotowałam chwilę w celu zredukowania sosu i pozbawienia go posmaku mąki , na koniec dodałam pęczek posiekanego koperku , do sosu włożyłam jajka na twardo i chwilę poczekałam ,żeby jajka się podgrzały, gotowe , POLECAM !
ps.sos ten można modyfikować i zamiast koperkowego sosu możemy po dodaniu chrzanu mieć chrzanowy sos , szczypiorku -szczypiorkowy, musztardy-musztardowy itd itp
wtorek, 3 sierpnia 2010
Zupa z zielonego groszku z lanym ciastem ...
Lubię zupy !!
Zdecydowanie kiedy nie jem zupy kilka dni z rzędu czegoś mi brakuję.
I jesli tak dłużej się zastanowię to chyba nie mam ulubionej, lubię wszystkie , no...prawie wszystkie.
Niecierpię zup owocowych i chłodników , bo zupa musi być gorąca i konkretna w smaku!!
Jedną z najlepszych baz do wszelakich zup jest rosół, dlatego kiedy gotuję na obiad rosołek zawsze ale to zawsze gotuje go więcej , bo nawet jak nie wykorzystam to, mogę zamrozić:)
Tym razem na bazie rosołu była pyszna zupa z zielonego groszku.
Od kilku lat panuje u Nas w Polsce dziwna moda na zupy kremy , więc każdy kto żyw mikuje groszek i robi krem z zielonego groszku , jadnak jak dla mnie o niebo lepsza jest zupa z całym groszkiem , może dlatego ,że smakiem przypomina mi dzieciństwo??
Bardzo prawdopodobne , że to własnie dlatego ...
Zupkę robiłam tak :
rosół przecedziłam . obrałam mięso z jednego udka posiekałam drobno, wrzuciłam do rosołu , 2 marchewki posiekałam drobno też dodałam do zupy , ( selera i pietruszki gotowanej nie znoszę więc nie dodawałam do groszkowej , ale w rosole oczywiście była), puszkę zielonego groszku razem z zalewą wrzuciłam do wywaru , podprawiłam śmietaną słodką ,doprawiłam porządnie pieprzem i dorobiłam lane ciasto , kilka minut całość pogotowałam, i było gotowe.
Lane ciasto robię tak:
1 jajko rozbełtuję widelcem , dodaję 2 łyżeczki mąki , 3 łyżeczki kaszy manny i widelcem energicznie mieszam żeby powstała jednolita mieszanka ( w zależność od tego jakie twarde chcemy mieć lane ciasto możemy dodać więcej mąki lub manny), ja lubię takie ciasto konsystencji gęstej śmietany ( wtedy kluseczki są miekkie i delikatne ), wlewam powoli całość na gotującą się zupkę mieszam i już :)SMACZNEGO
Zdecydowanie kiedy nie jem zupy kilka dni z rzędu czegoś mi brakuję.
I jesli tak dłużej się zastanowię to chyba nie mam ulubionej, lubię wszystkie , no...prawie wszystkie.
Niecierpię zup owocowych i chłodników , bo zupa musi być gorąca i konkretna w smaku!!
Jedną z najlepszych baz do wszelakich zup jest rosół, dlatego kiedy gotuję na obiad rosołek zawsze ale to zawsze gotuje go więcej , bo nawet jak nie wykorzystam to, mogę zamrozić:)
Tym razem na bazie rosołu była pyszna zupa z zielonego groszku.
Od kilku lat panuje u Nas w Polsce dziwna moda na zupy kremy , więc każdy kto żyw mikuje groszek i robi krem z zielonego groszku , jadnak jak dla mnie o niebo lepsza jest zupa z całym groszkiem , może dlatego ,że smakiem przypomina mi dzieciństwo??
Bardzo prawdopodobne , że to własnie dlatego ...
Zupkę robiłam tak :
rosół przecedziłam . obrałam mięso z jednego udka posiekałam drobno, wrzuciłam do rosołu , 2 marchewki posiekałam drobno też dodałam do zupy , ( selera i pietruszki gotowanej nie znoszę więc nie dodawałam do groszkowej , ale w rosole oczywiście była), puszkę zielonego groszku razem z zalewą wrzuciłam do wywaru , podprawiłam śmietaną słodką ,doprawiłam porządnie pieprzem i dorobiłam lane ciasto , kilka minut całość pogotowałam, i było gotowe.
Lane ciasto robię tak:
1 jajko rozbełtuję widelcem , dodaję 2 łyżeczki mąki , 3 łyżeczki kaszy manny i widelcem energicznie mieszam żeby powstała jednolita mieszanka ( w zależność od tego jakie twarde chcemy mieć lane ciasto możemy dodać więcej mąki lub manny), ja lubię takie ciasto konsystencji gęstej śmietany ( wtedy kluseczki są miekkie i delikatne ), wlewam powoli całość na gotującą się zupkę mieszam i już :)SMACZNEGO
niedziela, 1 sierpnia 2010
Kluski leniwe...
Leniwe piątkowe popołudnie, w sumie brak pomysłu na obiad.
Nie goszczą na moim stole zbyt często obiady "na słodko", bo jakoś za nimi nie przepadam
ale od czasu do czasu , czemu nie.... skoro popołudnie leniwe,to kluski też leniwe:):)
20 dkg twarogu
1 jajko
1/2 szklanki mąki
1/2 opakowania cukru waniliowego
twaróg rozgniatamy widelcem , dodajemy jajko i mąkę, masa może lekko się lepić( ale im mniej mąki tym smaczniejsze kluski), ciasto wykładamy na blat, formujemy rulon , odkrajamy kwadratowe kluseczki i wrzucamy na osolony wrzątek , gotujemy do wypłynięcia.
ja podaję takie kluski z masłem i cukrem, SMACZNEGO :)
Nie goszczą na moim stole zbyt często obiady "na słodko", bo jakoś za nimi nie przepadam
ale od czasu do czasu , czemu nie.... skoro popołudnie leniwe,to kluski też leniwe:):)
20 dkg twarogu
1 jajko
1/2 szklanki mąki
1/2 opakowania cukru waniliowego
twaróg rozgniatamy widelcem , dodajemy jajko i mąkę, masa może lekko się lepić( ale im mniej mąki tym smaczniejsze kluski), ciasto wykładamy na blat, formujemy rulon , odkrajamy kwadratowe kluseczki i wrzucamy na osolony wrzątek , gotujemy do wypłynięcia.
ja podaję takie kluski z masłem i cukrem, SMACZNEGO :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)