piątek, 29 października 2010

Pomidorowa z zielonym makaronem ...

Ukochana zupa mojego męża.

Zawsze kiedy pytam co by zjadł na obiad odpowiada , pomidorową... (a ukochana pomidorówka jest z makaronem , idealnie by było żeby  to były świderki , no ale nie tym razem....)
ostatnio już nawet nie pytam ,
po prostu gotuję...
taką , zwyczajną z przecieru , bez udziwnień.... nudna jak dla mnie...
nie żebym nie lubiała tej zupy , no ale ileż można jeść jedną i tą samą zupę :) ?
a jednak ...umiłowanie prostoty u mojego męża jest wielkie !


najnudniejsza pomidorowa w świecie :
do litra bulionu dodajemy 4-5 łyżeczek przecieru pomidorowego , doprawiamy do smaku solą , pieprzem , szczyptą cukru , kiedy przecier się rozpuści wrzucam do garnka 2 garście dowolnego makaronu ( tym razem  wstążki szpinakowe), i garść suszonych warzyw , kiedy makaron jest miękki dodaję kilka łyżek słodkiej śmietanki dla  zabielenia zupy i  GOTOWE!

środa, 27 października 2010

Pieczone jabłka...

Pieczone jabłka to smak jesieni i dzieciństa :)
Poprawia humor w deszczowa pogodę a zapach jaki unosi się w domu podczas pieczenia sprawia , że od razu robi się cieplej.....

z jabłek odcinamy "kapelusze" wydrążamy gniazdo nasienne a w jego miejsce sypiemy szczyptę cynamonu i wlewamy łyżkę miodu, zakrywamy jabłko kapeluszem i wkładamy do nagrzanego piekarnika na ok 30 min 200C POLECAM

wtorek, 26 października 2010

Faszerowana cukinia ....improwizacja :)

Moje pierwsze podejście do faszerowanej cukini :)
cukinie samą w sobie  bardzo lubię , ale jakoś nigdy jej nie faszerowałam  , nawet nie wiem dlaczego.

Kupiłam 2 piękne , małe cukinie i dumałam  z jakim farszem  je zrobić, może mięsny , może boloński , poprzeglądałam kilka blogów ale jakoś nie mogłam się na nic zdecydować.
Ostatecznie padło na ryż  z mięsem ( farsz z gołąbków ) który i tak leżał w lodówce, kiedy jednak wziełam się do pracy , poprzecinałam cuknie , wydrążyłam i chciałam faszerować, okazało się ,  że ZONK, nie ma farszu , znikł z miseczki :)
mąż udaje ,że nic w tym temacie nie wie , pies jamnik , tym bardziej udaje "greka"

no pięknie cukinie czekają  a ja nie mam farszu...!!!
czas na improwizację !!!

no i kolejny raz okazało się że gotowanie z tego co wpadnie do ręki jest najlepsze , kolejny raz wyszła genialna potrawa  bez przepisu, będzie gościć  częściej na Naszym stole!!

farsz zrobiłam z ugotowanych ziemniaków ugniecionych widelcem  , kilku garśći tartego zółtego sera , połowy pęta wędzonej kiełbasy drobno pokrojonej , garści kukurydzy z puszki , garści białej fasolki z puszki, kilku łyżek śmietany 30% , wszystkie składniki połączyć , doprawić , nafaszerować cukinie , zapiekać w piekarniku 200C przez ok 25-30 min SMACZNEGO

wtorek, 19 października 2010

Pasta do chlepa z jajek i oscypka...

Otwieram lodówkę ,wpatruję się w jej zawartość i myślę co bym dobrego zjadła:)

Jajka , zdecydowanie mam ochotę na jajka:)

po chwili zastanowienia stwierdzam , że muszę zrobić pastę  jajeczną do chleba , tak to jest właśnie to czego mi się zachciewa , a wiem , że i mąż będzie  zadowolony  bo uwielbia wszelkiego rodzaju pasty na chlebku :)
więc do dzieła!!

oczywiście nie szukam żadnego przepisu , czy proporcji , bo po co ? przecież taką pastę robimy wedle naszego smaku , dodajemy to na co mamy akurat ochotę :)
pasta wyszła  boska , lekko wędzona w smaku ze wzdlęgu na dodatek oscypka  i szynki, delikatna , z chrupiącymi kawałkami korniszona, idealna :)

6 jajek , 2 małe korniszony , 2 plasty dowolnej szynki , mały oscypek , sól , pieprz , łyżeczka musztardy , łyżeczka ketchupu , 3 łyżeczki majonezu( można dodać zamiast majonezu jogurtu , lub dać pół na pół , ja niestety nie miałam w domu jogurtu)
jajka gotujemy na twardo , kroimy na kostkę , dodajemy korniszona i szynkę pokrojoną na małą kosteczkę , dodajemy małego oscypka startego na tarce, sól , pieprz do smaku , musztardę , majonez , ketchup , wszystko mieszamy,staramy się widelcem porozgniatać  jeszcze drobniej jajka, SMACZNEGO

sobota, 16 października 2010

Ryż z brokułem i pulpetami...

Wiecie jakie  dania są najsmaczniejsze?
 właśnie takie improwizowane , bez konkretnego przepisu , proporcji....

to doskonałe danie właśnie tak powstało , ugotowałam za dużo ryżu i kombinowałam jak go smacznie spożytkować :)

wyszło coś  co przerosło moje najśmielsze oczekiwanie , miała   to być jednorazowa improwizacja  a danie jest na tyle super , ze na stałe zagości na Naszym stole:)

30 dkg mięsa mielonego przygotowanego jak na tradycyjne mielone , 30 dkg pieczarek , brokuł, 2 torebki  ugotowanego ryżu , sos grzybowy Knorr
mięsko uformować w małe kuleczki usmażyć na  złoto na patelni , , pieczarki pokroić w plasterki podsmażyć ,  brokuła ugotować do miękkości -podzielić na małe rożyczki , ryż ugotowany wsypać na patelnie , dodać pozostałe składniki , wymieszać, zalać sosem grzybowym sporządzonym wd przepisu na opakowaniu , chwilkę poddusić żeby smaki się połaczyły , gotowe!! POLECAM!!

czwartek, 14 października 2010

Delikatna kalafiorowa z ziemniakami... :)

Zawsze wydawało mi się , ze tradycyjny smak jest najlepszy. aż do teraz , a dokładniej  do ugotowania tej zupy:)
U mnie w domu kalafiorowa tradycyjnie zawsze  była  z grysikiem , nie powiem ,że była to zła zupa , ale jakoś nie do końca do mnie przemawiał ten smak.
Poza tym kalafiorowa oznaczała lekko rozgotowanego kalafiora i gęstą konsystencję.
Nigdy więcej takiej kalafiorowej!!

Przepis  na tą  kalafiorową usłyszany   i podpatrzony w jednym z odcinków "kuchennych rewolucji" , i jest to naprawdę strzał w dziesiatkę!!
Kalfior delikany , jędrny , super pasuje do  smaku ziemniaków , śmietany , no i ten koperek , nie pomyślałabym , że koperek tak kocha się w kalafiorze :):)
spróbujcie sami !!!

2 litry bulionu( ja dałam kostę  rosołową) , zagotować ,dodać małego kalafiora podzielonego na różyczki , 3 większe ziemniaki , 2 marchewki , ( wszystko razem ugotuje się w tym samym czasie )ugotować do miękkości , ale uważać zeby się nie rozgotowało, zabielić  smietanką 12% , na koniec dodać pół pęczka koperku , chwilkę pogotować , gotowe! SMACZNEGO!!

czwartek, 7 października 2010

Szarlotka sypana bez jabłek :)

Przepis na tę szarlotkę znalazłam jakiś czas temu na jednym z blogów , w sumie nie pamiętam nawet na którym  bo jest to tak popularne ciasto , że pojawiało się   na większośći  blogów ,szczególnie ostatnimi czasy kiedy to sezon na jabłka jest  w pełni .

Tak więć postanowiłam upiec ją i ja bo jakoś nie do końca wierzyłam , że może się udać takie nie wyrabiane ciasto!

Ciasto jest mega  szybkie w przygotowaniu , super na ciepło ,brakowało mi tylko gałki lodów , no i jabłek mi  w nim brakowało:)
Bo jak wspomniałam w tytule posta  ta "szarlotka" była bez jabłek , bo kiedy zabrałam się do jej robienia okazało sie , że jabłek w domu brak , no nic to, pomyślałam są  gruszki więc będzie z  gruszkami ale mąż z niewinną miną stwierdził , ze gruszki zjadł....no cóż w lodówce zostało jeszcze kilka śliwek i nektarynka ,  więc one poszły w ruch:)
połaczenie super , ale ciut za słodnie wyszło to ciacho pewnie dlatego ze zamiast kwaskowych jabłek miałam słodkie sliwki i nekratynkę , więć jeśli będziecie  robić to ciasto z innymi  owocami niż jabłka , dajcie tylko połowę cukru .

1 szklanka mąki pszennej


1 szklanka kaszy manny

1 szklanka cukru

1 łyżeczki proszku do pieczenia

cukier waniliowy

1 kg jabłek

200 g dobrze schłodzonego masła
W misce wymieszać mąkę, kaszę, oba cukry i proszek do pieczenia.
Tortownicę wysmarować tłuszczem . Wsypać do niej połowę przygotowanej mieszanki i równomiernie rozłożyć na dnie.
Jabłka obrać, zetrzeć na grubej tarce. Wyłożyć do tortownicy , na jabłka wysypać resztę sypkiej mieszanki. Na wierzchu ułożyć cienkie plasterki masła, jeden obok drugiego.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C i piec przez około 1 godzinę, aż wierzch będzie dobrze zarumieniony i chrupiący.SMACZNEGO

wtorek, 5 października 2010

Omlet doskonały...

Bardzo fajny przepis na omlet .Omlet jest delikatny , puszysty , lekki , idealnie jajeczny.
Przepis na niego powstał wiele lat temu metodą prób i błędów , tak sobie kombinowałm ,aż natrafiłam na smak idelany .

w sumie jak by się tak zastanowić to nie wiem czy to jest  omlet , może bardziej placek jejeczny bo zawiera mąkę a chyba klasyczny omlet jej nie ma ??a juz napewno nie ma w tym przepisie oddzielania  żółka od białka , ubijania białka... :)

tak czy inaczej jest przepyszny , no i taki bardzo neutralny w smaku ,więc w zależności od dodatków możemy wyczarować go na słodko lub na ostro.

No i  chyba najfajniejsze w tym przepisie są proprcje , na każde jajko idzie jedna łyżeczka mąki i jedna łyżka mleka!
proste??

więc tak...  omlet który widać na zdjęciu był robiony z tych składników :)
 4 jajka , 4 łyżeczki mąki , 4 łyżki mleka lub słodkiej śmietanki, garść szynki pokrojonej drobno , garść zółtego sera startego na tarce , sól , pieprz, margaryna do smażenia

jajka , mleko , mąkę roztrzepujemy na dość gładką masę, dodajmy ulubione sładniki papryka , pieczarki , wędlina , itd , itp.
( moją ulubioną wersją jest wersja omleta z tuńczykiem)
(do masy jajecznej dodajemy puszkę tuńczyka w sosie własnym , odsączonego z zalewy),
następnie rozpuszczamy ok 2 łyżek margaryny na patelni , dość mocno rozgrzewamy tłuszcz i wlewamy masę , podważamy krańce ściętego omleta w  celu spłynięcia reszty masy na patelnię , następenie odwracamy delikatnie omlet na drugą stronę , chwilkę pieczemy , podajemy! SMACZNEGO!!