czwartek, 20 października 2011
Zupa bretońska z sexownej fasolki :)
Nadeszły zimne , wietrzne ,jesienne dni , a wiadomo ,że jak człowiek zmarznie nie ma nic lepszego niż miseczka gorącej,sycącej zupy.
Zupa bretońska to taka mała wariacja na temat fasolki po bretońsku,bo składniki niby takie same ,ale konsystencja dużo rzadsza ,niż fasolki jaką serwowało sie u mnie w domu, gęstej z duzą fasolą"jaś"
Ta zupa jest z drobniutkiej fasolki ktora jest wielkości ćwiartkimałego paznokcia( zdjęcie niestety nie oddaje jej uroku).
Kupiłam tą fasolke w Kauflandzie , bo nie ukrywam nigdy wcześniej nie widziałam tak malurtkiej, ślicznej fasolki , uznałam nawet,że śmiało można nazwać ją ...sexowną ;)
do zupki potrzebujemy, 0,5 kg fasolki, 25dkg boczku , 50dkg kiełbasy, 2 parówki , 2 cebule , 3 ziemniaki, przyprawy ( sól, pieprz, ziele angielskie,liść laurowy, czosnek,majeranek, papryka słodka )kilka łyżeczek przecieru pomirodowego
fasole gotujemy w osolonej wodzie z dodatkiem liśćia laurowego i ziela angielskiego do miękkośći , cebulkę drobno kroimy przesmażamy na patelni, dodajemy boczek , kiełbase ,parowki Etykiety: fasola, zupy
piątek, 7 października 2011
Szaszłyki , coś z niczego !
Koleżanka zadzwoniła tak jakoś spontanicznie , "czy mogą wpaść"?
no co ja je jej powiem?
że, nie lubie niezapowiedzianych gości? ,że nie?
no pewnie, wpadajcie ! wykrztusiłam....;)
no i czym by teraz ugościć na szybko Polaka? ZIEMNIAKAMI I SZASZŁYKIEM !
nie wiem czy to tylko moje spostrzeżenie ale , im więcej wycudaczonego menu na imprezie tym bardziej Wszyscy pragną prostoty!
i ZAWSZE kiedy na imprezie pojawiają się w jakiejś postaci ziemniaki , znikają pierwsze ze stołu !
ot! takie Nasze narodowe przywiązanie do ziemniaków!
no ale, miało być o szaszłykach a nie o ziemniakch;)
szaszłyki ,to kolejne danie z mojej listy ,"zawsze sie udają , wszyscy je kochają " , zwykły patyczek na który nadziejemy co tylko dusza zapragnie , upieczemy i mamy doskonałe danie
moje szaszłyki z racji tego ,że były robione na szybko i z tego co lodówka miała najcenniejszego w sobie :) były zrobione z następujących składników;
filet z kurczaka , boczek , cebula , pieczarki
nadziewane w dowolnej ilości i kolejności , następnie posypane tylko przyprawą do grilla i upieczone w piekarniku ok 40 min ,
POLECAM
wtorek, 4 października 2011
Crumble ze śliwkami.
Takie sobie zwykłe owoce pod kruszoną , a jakie pyszne !
Koniec sezonu śliwkowego nadchodzi wielkimi krokami, wykorzystajmy jeszcze te resztki śliwek które są dostępne na straganach.
Jeśli tak się zastanowię to śliwki i jabłka to owoce które zdecydowanie bardziej smakują mi na ciepło niż surowe, po podgrzaniu jakoś nabierają smaku , aromatu,przynajmniej dla mnie .
A Wy macie jakieś owoce które wolicie w wersji na ciepło niż surowe???
kroszonkę robię na oko ,koleżanka mnie kiedyś oświeciła,że w kruszonce chodzi o równe proporcje składników,
dlatego na 2 kokilki zawszę robię z takich proporcji, 2 łyżeczki mąki , 2 łyżeczki masła, 2 łyżeczki cukru, i rozrabiam ze sobą aż nabierze konsystecji mokrego piasku , potem posypuję wybrane owoce i zapiekam, GOTOWE
Subskrybuj:
Posty (Atom)