wtorek, 31 stycznia 2012

2 kg czekolady ,RATUNKU !!



Jak dobrze wiecie ze słodkimi smakami u mnie na opak,
nie przepadam i już!
a teraz taki "prezent"!!!
2 kilko czekolady z nadzieniem truskawkowym.....!!!!


w sumie w tym poście chciałabm poprosić Was o jakieś pomysły, rady, na tę cholerną :) czekoladę......;)


z góry dzięki za podpowiedzi.

Za podpowiedzi ,żebym zjadła z góry dziekuję, nie jadam prawie wcale czekolady!!

czwartek, 26 stycznia 2012

Muffiny z czekoladą truskawkową :)


No to mnie mój własny małżonek zaskoczył ,a rzadko mu sie to zdarza bo jest dość przewidywalnym człowiekiem :)

Wrocił wczoraj z pracy z uwaga !!! 2 kilogramami czekolady truskawkowej !!!
Boże dla kogoś takiego jak ja nie jedzącego czekolady prawie wcale jest to ilość która spokojnie starczy mi do końca zycia :)

Mąż tłumaczył ,że przejeżdzał koło takiej hurtowni gdzie można kupić niepełnojakościową czekoladę, bo nie spełnia jakiś tam norm typu wysokość , czy odpowiednio odbitej kostki na tabliczce więć po tańszej cenie sprzedają ja na kilogramy.:)
No i tym sposobem mam 2 kg czekolady!!!!

na pierwszy strzał poszły szybkie muffiny a potem sie zastanowię co dalej....napewno nie obędzie się bez rozdawania rodzince.

Muffiny totalnie proste i ,zaskakujące dobre a jak sie trafia w ciepłej jeszcze mufince na kawałek ciepłej ,płynnej czekolady to mamy wrażenie ,że sie przenosimy w inny wymiar,POLECAM :)


Składniki:
2 szklanki mąki
2/3 szklanki cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 szklanka mleka
100 g masła (do roztopienia)
1 jajko
3 łyzki cacao, ale takiego rozpuszcalnego jakiś Kubuś czy jakiś taki
kilka kostek czekolady z tej porcji wyszko mi 12 babeczek.

masło rozpuszczamy ,wszystkie składniki mieszamy , nie musimy się starać ,żeby było jakoś ekstra gładkie ciasto , łyżką nakładamy do foremek po czym do każdej foremki wciskamy kosteczke czekolady
pieczemy 20 min w 200 stopniach
SMACZNEGO !

środa, 18 stycznia 2012

Pasta twarogowa na ostro z kminkiem :)



Po raz kolejny pasta do chleba pojawia się na moim blogu.

Dziś pasta twarogowa,ale mega ostra ,więć zaznaczam tylko dla wytrzymałych "graczy":)

Niestety nie dla mnie bo ja ostrego nie toleruję , ale już mój Mąż jest wielkim fanem wszyskiego co z ostrośći ledwo da się przełknąć i strawić :)

Jeśli jeszcze lubicie chrzan i kminek to ta pasta jest dla Was idealna !!!

oczywiście jak to z pastami,robimy na "oko" i dodajemy to co nam się tylko podoba.....:)

przygotowanie:

kostka białego sera ,łyżeczka chrzanu , łyżeczka majonezu, szczypta soli , duuuża szczypta pieprzu ,2 łyżeczki całego kminku ,na wykończenie ostrego dzieła 2 łyżeczki ostrej papryki czerwonej, jeśli konsystencja będzie za twarda możemy dodać ,ciut jogurtu lub smietany.Mieszamy i mamy pyszną pastę , która stawia na nogi:) spróbujcie sami ,POLECAM

wtorek, 10 stycznia 2012

Nowoczesny żurek :) ODCHUDZONY !


Nie wiem dlaczego , ale żurek jest jedną z moich ukochanych zup , mogłabym jeść go na okrągło, staram się jednak nie przesadzać i nie gotować często ,żeby Nam sie nie znudził :)

no i jak wiadomo żurek jest jedną z najlepszych zup na tzw. " drugi dzień "


ja sie sprzeciwiam teorii , ze żurek to tłute , kaloryczne danie , NIEPRAWDA , wytarczy tylko dodać mniej tłuste składniki i nie robić wywaru z tłustych żeberek czy boczku.

Jak mam ochotę na dość odchudzoną wersję zupy to nie dodaję tłustego boczku do wywaru , tylko chudą wędzoną szynkę , w plastrach , pokrojoną w paseczki.

jak przygotowujemy ?

1.5 litra wody wlewamy do garnka, dodajemy liść laurowy , ziele angielskie , i kilka kulek pieprzu, delikatnie solimy, pieprzymy , natepnie wykładamy do wywaru szynkę wędzoną pokrojoną w słupki, ( ja miałam jezcze trochę pieczarek więć też dodałam) , napewno wzbogaci smak zupy
i wsypujemy porządna garść suszonych warzyw, no chyba,ze nie jesteście tak leniwi jak ja, to dodajcie marchew ,pietruszkę startą na drobnych oczkach, kiedy wszytko się zagotuje wlewamy zakwas i mieszamy,żeby nie powtały grudki( zakwasu nie robię sama , są teraz tak wyśmienite gotowe ,że nie warto bawić się w zakwas),proszę Was jednak nie pomylcie zakwasu do żurku z torebką z marketu :) , pod koniec gotowaniaa dorzucamy ze 2 ziemniaki drobno pokrojone( dojdą w zupie w ok kilka minut) możecie tez ziemniaki ugotowac nie w zupie a osobno żeby skrobia z ziemniaków nie została w zupie, no i jeszcze jak chcecie to możecie dodać jajko ugotowane na twardo , albo wogóle zastąpić ziemniaki jajkiem , pozdrawiam i życzę SMACZNEGO !!

czwartek, 5 stycznia 2012

Zupa rybna z łososiem ,przypomnienie wakacji:)




Tak wiem mamy zimę , znaczy zimo-jesień czy raczej obstawiacie zimo-wiosnę?
MNie się tak jak jest podoba .


Dla przypomnienia sobie lata ,zrobiłam zupkę , którą podpatrzyłam tego lata w jednej z nadmorskich retauracyjek.

NIgdy wcześniej nie jadłam zupy rybnej , bo ta nasza gotowana z głów karpich ,nigdy nie gościła na naszych stołach .

A,że nie miałam dokładnego przepiu to postanowiłam trochę poeksperymentować


wyszła super zupa....

1,5 litra wody zagotować, wrzucić,liść laurowy , ziele angielskie dobrze doprawić solą pieprzem i dorzucić najlepiej rybna kostkę bulionową a jak nie mamy to drobiową , następnie dodać , pora pokrojonego w talarki i ,marchewkę i pietruszke startą na tarce na dużych oczkach , i kilka ziemniaków pokrojonch w kostkę , nie należy zapomnieć zeby dodać kilka ząbków czosnku , ja dałam 3, pogotować chwilkę i dorzucić łososia , ja miała takiego w kostkach mrozonego , i takiego zamrozonego wrzuciłam,( 2 kotki)s po chwili pieknie sie rozpadł na małe kawałeczki, można podawać juz taką zupką ale ja jeszcze zrobiłam do niej zasmażkę , zeby była bardziej treściwa,i na koniec dodałam łyżkę przecieru pomidorowego i szczyptę oregano , a wierzch poypujemy wedle uznania albo natkązs pietruszki , albo koperkiem ! POLECAM

środa, 4 stycznia 2012

Czerwona kapusta z boczkiem i cebulką , idealna do mięs :)

Jaka ja poplątana jestem , tu Pan Karp a ja od razu wyskakuję z kapustą jakąś,... ale ta warta jest pojawienia się na tym blogu.


Chyba nie ma w śląskim domu niedzielnego obiadu bez takiej niby zwykłej kaputy zwanej "modrą kapustą".

Kapusta.... rewelacyjna w smaku , szybka do zrobienia i najlepiej smakuje na drugi dzień,
U mnie oczywiście gościła w 2 dzień świąt z kluskami i roladami wołowymi.

kapustę( ok 1 kg) szatkujemy dość drobno i wrzucamy do gotującej się wody lekko ołodzonej i osolonej, na obrębnej patelni chudy boczek) ok 25 dkg) kroimy i wysmażamy,

na dno miski w której chcemy podawać kapustę , należy położyć posiekaną 1 drobniutko surową cebulę i kilka łyżeczek kminku , wrzucić na to ugotowaną, odcedzoną , miękką kapustę i zotawić tak aby cebula pod wpływem ciepła lekko puściła soki ,nabrała delikatniejszego smaku, dorzucamy przesmażony boczek , doprawiamy solą , pieprzem i łyżką octu dla podkreślenia smaku i macie gotową "modrą kaputę " polecam i zyczę

SMACZNEGO