środa, 8 sierpnia 2012

Frytki z kabaczka :)

Podobno od nadmiaru głowa nie boli....

podobno...

bo mnie już boli  głowa od zastanawiania się co jeszcze zrobić z tego kabaczka giganta którym zostałam obdarowana , a już o zgrozo wiem ,że kolejny Pan Kabaczek na mnie czeka....


 tym razem poszłam w fast food i postanowiłam zrobić z niego frytki ,
 skoro w zeszłym roku robiłam podobne z cukinii to naturalne było dla mnie ,że z kabaczka też musi się dać,


 no i dało się :)


kabaczka obieramy , wydrążamy środek kroimy wedle uznania na kształt frytek , i smażymy w piekielnie :) gorącym oleju  na złotawy kolor, wyjmujemy , odsączamy na papierowym ręczniku ,posypujemy solą ,


ja jeszcze posypałam szczyptą oregano , bo kocham oregano i ......zajadamy się

SMACZNEGO

Ps. należy pamiętać że kabaczek jest miękki i frytki z niego nigdy nie będą chrupiące jak z ziemniaka .


 skosztujcie sami i oceńcie jak Wam smakuje taka wersja frytek ,
oczywiście można dodać tą wersję frytek jako dodatek do różnych mięs .

2 komentarze:

  1. Nie jadłam jeszcze frytek innych niż te z ziemniaków, chętnie przetestuję;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też takie robię;są pyszne:)

    OdpowiedzUsuń