Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fasola. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fasola. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Fasola z cebulką , zamiast ziemniaków .




Uwielbiam fasolę , pod każdą  postacią , jej delikatny ,słodkawy smak po prostu jest wyborny.
A tak podana fasolkę  do mięsa lub jako samodzielne danie po prostu kocham , w połączeniu z delikatnie zeszkloną cebulka smakuje wyśmienicie ,


Można fasolkę  podać tak jak na zdjęciu lub zmiksować na puree i podać do obiadu jako alternatywa ziemniaków , zobaczycie będziecie zaskoczeni tym smakiem.



Fasolkę Jaś , najlepiej jak największy, ok 30 dkg ,zalewamy zimną woda na noc , a następnie gotujemy do miękkości w wodzie z solą , liściem laurowym i zielem angielskim ,
Miękką odcedzamy.
W między czasie na patelni na niewielkiej ilości margaryny delikatnie rumienimy cebulkę pokrojona na drobna kostkę


Fasolę wykładamy na talerz polewamy cebulką i już , GOTOWE !!

środa, 26 września 2012

Kociołek jesienny



Chyba nie ma już wyjścia , jak byśmy się nie bronili , NADCHODZI i nie będzie pytać o zgodę ,

narazie u Nas na Śląsku jest łaskawa , raczej przewaga słonka , ciepła i te obłędne kolory na drzewach, najpiękniejsza pora roku ,....

Jesień !!


Z racji tego , że będzie się teraz robiło coraz zimniej powstał u mnie kolejny jednogarnkowiec , tylko nie wiem za bardzo jak  go nazwać , bo chłopski gar  już przecież był.......macie jakieś pomysły?


Kiedy wpadniemy do domu zmarznięci, nie ma nic lepszego niż miseczka gorącego, sycącego dania
.
Danie robione prawie na "oko" , ale postaram się dokładnie opisać , bo proszę Was ugotujcie sobie ten gar pyszności , w sumie robi się sam , poza krojeniem i...
 zwalnia  Nas z pracy w kuchni na 2 dni.... bo taki kociołek spokojnie starczy na dwa dni ,same pozytywy co? :)


przepis:
pół kilo cebuli obieramy , kroimy z pióra wrzucamy na rogrzam\ny tłuszcz, przesmażamy , pół kilo pieczarek kroimy z plasterki wrzucamy na cebule ,pozwalamy im się poddusić ,

 kiedy pieczarki stracą na objętości dodajemy 3 łyżeczki koncentratu pomidorowego , dużą szczyptę soli , pieprzu , ziół prowansalskich , oregano i masę czerwonej słodkiej papryki , jeszcze pan pieprz i podduszamy to wszystko ,

następnie dorzucamy pół kilo kiełbasy pokrojonej w półksiężyce , albo piersi z kurczaka pokrojone w kostkę , jeśli chcemy mieć lżejsze danie ,

dodajemy kilka pokrojonych w kostke ziemniaków , ok 20 dkg fasolki szparagowej zielonej , na wierzch wsypujemy 2 fixy Knorr "spaghetti bolognese" dolewamy wody aby całość była przykryta i dusimy do miękkości  ziemniaków i mięsa, na sam koniec wrzucamy puszke czerwonej fasolki i podajemy:)

SMACZNEGO!

ja podałam ze świeżą bagietką :) rewelacyjne danie

czwartek, 8 grudnia 2011

Zupa z marmurkowej fasoli :) cholernie dobra i,..cholernie brzydka :)


KOlejna zupa która królowała u mnie w domu 2 dni,
jako pomagacz po przyjściu do domu w rozgrzaniu organizmu.
Tym razem nie z tej tradycyjnej czerwonej fasoli ale marmurkowej.

Lubię fasolę chyba pod każdą postacią :)a Wy ?

zupa jest banalenie prosta , cały wysiłek jaki musimy włożyć do przygotowania jej to włożenie wszystkich składników do jednego gara i bardzo pomalutku pozwolić się jej ugtotować !!

będą potrzebne :

30 dkg fasoli ( ja wcześniej nie namaczałam ), wędzone udko z kurczaka, kilka łyżek suszonych warzyw, 2 liście laurowe , 4 ziela angielkie , szczypta cukru , sól ( trzeba uważąć bo nie wiadomo jaki słony jest wędzony kurczak , zawsze można dosolić , więć nie przesadzajcie z solą) łyżeczki soli , piprz do smaku, ząbek czosnku , wszyskto zalewamy zimną wodą i gotujemy do mięskkości fasoli i kurczaka , następnie kurczaka obieramy na mniejsze kawałki i dodajemy do zupy, PYCHA!!

oczywiśćie można zupkę podać z ziemniakami, ale MY lubiny taką bez niczego z kromką świeżego chleba .

czwartek, 20 października 2011

Zupa bretońska z sexownej fasolki :)



Nadeszły zimne , wietrzne ,jesienne dni , a wiadomo ,że jak człowiek zmarznie nie ma nic lepszego niż miseczka gorącej,sycącej zupy.

Zupa bretońska to taka mała wariacja na temat fasolki po bretońsku,bo składniki niby takie same ,ale konsystencja dużo rzadsza ,niż fasolki jaką serwowało sie u mnie w domu, gęstej z duzą fasolą"jaś"


Ta zupa jest z drobniutkiej fasolki ktora jest wielkości ćwiartkimałego paznokcia( zdjęcie niestety nie oddaje jej uroku).


Kupiłam tą fasolke w Kauflandzie , bo nie ukrywam nigdy wcześniej nie widziałam tak malurtkiej, ślicznej fasolki , uznałam nawet,że śmiało można nazwać ją ...sexowną ;)

do zupki potrzebujemy, 0,5 kg fasolki, 25dkg boczku , 50dkg kiełbasy, 2 parówki , 2 cebule , 3 ziemniaki, przyprawy ( sól, pieprz, ziele angielskie,liść laurowy, czosnek,majeranek, papryka słodka )kilka łyżeczek przecieru pomirodowego

fasole gotujemy w osolonej wodzie z dodatkiem liśćia laurowego i ziela angielskiego do miękkośći , cebulkę drobno kroimy przesmażamy na patelni, dodajemy boczek , kiełbase ,parowki Etykiety: fasola, zupy