Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chleb. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chleb. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 21 lutego 2016
Kąski chlebowe, wykorzystanie czerstwego chleba
Przepis powstał bardzo spontanicznie , zastanawiałam się jak wykorzystać czerstwy chleb zalegający w chlebaku i tak przez wrzucenie do miski kilku składników wyszedł super przepis , smak kąsków jest obłędny , do piwa , wina idealny
6 kromek czerstwego chleba + jedna buła pełnoziarnista
2 jajka
szklanka mleka
garść startego żółtego sera
3 łyżki mąki
kilka plastrów szynki lub innej wędliny
sól ,pieprz, zioła prowansalskie
chleb , bułkę pokroić w dużą kostkę (ja odkroiłam z pieczywa skórki) , zalać mlekiem , po kilku minutach odcisnąć pieczywo z mleka (jak do kotletów mielonych)
dodać jajka , mąkę , pokrojoną w kostkę szynkę, ser , sól pieprz i zioła ,wymieszać masę ,układać "kupki" ciasta na blasze wyłożonej papierem do pieczenia , piec w temp ok 180 stopni ok 20 min
SMACZNEGO
środa, 14 lipca 2010
Chleb razowy...
Kochani to juz mój drugi chleb, tez oczywiście z gotowej mieszanki ( tym razem na chleb razowy), ktoś miał mega super pomysł z tymi gotowymi mieszankami bo dzięki nim nawet taki poczatkujący piekrz jak ja moze cieszyć się domowym chlebem :)
Wiecie....z tym chlebem jest tak jak pisały na swoich blogach inne dziewczyny, jak już człowiek raz "wpadnie" to zgubiony jest na amen.
Tak stało się i ze mną bo jak nazwać fakt , że kiedy za oknem taki upał ja piekę chleb??
szaleństwo??
nie to chyba już jest obłęd !!
tak czy inaczej ten obłęd opłacił się bo chlebek super dobry.
bardzo chrupiąca skórka , lekki miąż , dość zwarty , chleb o dość neutralnym smaku , dobry i z wędlinka i na słodko z miodem.POLECAM SERDECZNIE !!!
ps. oczywiście połowa chleba znikła na ciepło...:)
Wiecie....z tym chlebem jest tak jak pisały na swoich blogach inne dziewczyny, jak już człowiek raz "wpadnie" to zgubiony jest na amen.
Tak stało się i ze mną bo jak nazwać fakt , że kiedy za oknem taki upał ja piekę chleb??
szaleństwo??
nie to chyba już jest obłęd !!
tak czy inaczej ten obłęd opłacił się bo chlebek super dobry.
bardzo chrupiąca skórka , lekki miąż , dość zwarty , chleb o dość neutralnym smaku , dobry i z wędlinka i na słodko z miodem.POLECAM SERDECZNIE !!!
ps. oczywiście połowa chleba znikła na ciepło...:)
poniedziałek, 5 lipca 2010
Mój pierwszy chleb ...
Oj bardzo, bardzo dłuuugo zeszło mi zanim "dojrzałam" do pieczenia chleba , (choć pewne czarownice wykrakały , że wcześniej lub pózniej to nastąpi).
Po pierwsze wydawało mi się to szalenie trudne ,a po drugie miałam wrażenie , że jak upiekę chleb to we dwoje nawet za tydzień go nie zjemy.
I pewnie dalej żyłabym w tej świadomośći gdyby nie gotowa mieszanka do wypieku chleba ktorą nabyłam w Lidlu.
Wiem że na tle Waszych weekndowych piekarni , cudnych , skomplikowanych chlebów mój z "gotowca" to tzw. mały Miki , ale jestem z niego cholernie dumna!!
Chlebek robi się dziecinnie prosto (instrukcja na opakowaniu) , w sumie wystarczy tylko zmieszać z wodą i pozwolić mu spokojnie wyrosnąć.
Jest super pyszny z chrupiącą skórką , miękkim , sprężystm miąższem i chrupiącymi pod zębami ziarnami słonecznika , jest, co tu dużo mówić BOSKI!!
był to mój pierwszy chleb , ale napewno nie ostatni, bo jest coś mega ekscytującego w oczekiwaniu na rosnący w piekarniku chleb
, ze względu na brak czasu w ciągu tygodnia ,moje pieczenie ograniczy się pewnie do weekndowych wyczynów ,ale już nie mogę się doczekać kolejnego wypieku ( z gotowców jak narazie ,) ale myślę , że i to z biegiem czasu może ulec zmianie :)
ps. połowa chleba została pożarta na ciepło z samym masłem ,
jak zaczarowani krążyliśmy do kuchni po kolejne pajdy chleba,
z ledwością starczyło na poranne kanapki , ale chlebek na drugi dzień jest równie pyszny.
Po pierwsze wydawało mi się to szalenie trudne ,a po drugie miałam wrażenie , że jak upiekę chleb to we dwoje nawet za tydzień go nie zjemy.
I pewnie dalej żyłabym w tej świadomośći gdyby nie gotowa mieszanka do wypieku chleba ktorą nabyłam w Lidlu.
Wiem że na tle Waszych weekndowych piekarni , cudnych , skomplikowanych chlebów mój z "gotowca" to tzw. mały Miki , ale jestem z niego cholernie dumna!!
Chlebek robi się dziecinnie prosto (instrukcja na opakowaniu) , w sumie wystarczy tylko zmieszać z wodą i pozwolić mu spokojnie wyrosnąć.
Jest super pyszny z chrupiącą skórką , miękkim , sprężystm miąższem i chrupiącymi pod zębami ziarnami słonecznika , jest, co tu dużo mówić BOSKI!!
był to mój pierwszy chleb , ale napewno nie ostatni, bo jest coś mega ekscytującego w oczekiwaniu na rosnący w piekarniku chleb
, ze względu na brak czasu w ciągu tygodnia ,moje pieczenie ograniczy się pewnie do weekndowych wyczynów ,ale już nie mogę się doczekać kolejnego wypieku ( z gotowców jak narazie ,) ale myślę , że i to z biegiem czasu może ulec zmianie :)
ps. połowa chleba została pożarta na ciepło z samym masłem ,
jak zaczarowani krążyliśmy do kuchni po kolejne pajdy chleba,
z ledwością starczyło na poranne kanapki , ale chlebek na drugi dzień jest równie pyszny.
Subskrybuj:
Posty (Atom)