Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cebula. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cebula. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 30 grudnia 2014
Kiełbasa zapiekana z cebulką i jajkiem
Sylwester tuż ,tuż , większość z Nas gdzieś poimprezuje bo u końcu kiedy jak nie w Sylwestra.
Gorzej będzie następnego dnia rano :):)
Dziś propozycja śniadania które postawi Was na nogi , jest syte , tłuste idealne na dzień po....
2 pęta kiełbasy, u mnie śląska
2 cebule
jedno jajko , margaryna, przyprawy do smaku
Kiełbaskę kroimy w plasterki smażymy na złoto na patelni z margaryną , kiedy kiełbasa będzie już prawie gotowa dodajemy cebulkę pokrojoną w piórka i dusimy do jej miękkości ,na sam koniec wbijamy jajko i wszystko szybko , energicznie mieszamy , można przyprawić przyprawą do kurczaka lub gyrosa ,popieprzyć , podawać z chlebem .SMACZNEGO
środa, 26 września 2012
Kociołek jesienny
Chyba nie ma już wyjścia , jak byśmy się nie bronili , NADCHODZI i nie będzie pytać o zgodę ,
narazie u Nas na Śląsku jest łaskawa , raczej przewaga słonka , ciepła i te obłędne kolory na drzewach, najpiękniejsza pora roku ,....
Jesień !!
Z racji tego , że będzie się teraz robiło coraz zimniej powstał u mnie kolejny jednogarnkowiec , tylko nie wiem za bardzo jak go nazwać , bo chłopski gar już przecież był.......macie jakieś pomysły?
Kiedy wpadniemy do domu zmarznięci, nie ma nic lepszego niż miseczka gorącego, sycącego dania
.
Danie robione prawie na "oko" , ale postaram się dokładnie opisać , bo proszę Was ugotujcie sobie ten gar pyszności , w sumie robi się sam , poza krojeniem i...
zwalnia Nas z pracy w kuchni na 2 dni.... bo taki kociołek spokojnie starczy na dwa dni ,same pozytywy co? :)
przepis:
pół kilo cebuli obieramy , kroimy z pióra wrzucamy na rogrzam\ny tłuszcz, przesmażamy , pół kilo pieczarek kroimy z plasterki wrzucamy na cebule ,pozwalamy im się poddusić ,
kiedy pieczarki stracą na objętości dodajemy 3 łyżeczki koncentratu pomidorowego , dużą szczyptę soli , pieprzu , ziół prowansalskich , oregano i masę czerwonej słodkiej papryki , jeszcze pan pieprz i podduszamy to wszystko ,
następnie dorzucamy pół kilo kiełbasy pokrojonej w półksiężyce , albo piersi z kurczaka pokrojone w kostkę , jeśli chcemy mieć lżejsze danie ,
dodajemy kilka pokrojonych w kostke ziemniaków , ok 20 dkg fasolki szparagowej zielonej , na wierzch wsypujemy 2 fixy Knorr "spaghetti bolognese" dolewamy wody aby całość była przykryta i dusimy do miękkości ziemniaków i mięsa, na sam koniec wrzucamy puszke czerwonej fasolki i podajemy:)
SMACZNEGO!
ja podałam ze świeżą bagietką :) rewelacyjne danie
Etykiety:
cebula,
fasola,
fasolka szparagowa,
kiełbasa,
pieczarki,
wieprzowina,
ziemniaki
poniedziałek, 13 sierpnia 2012
Najlepsze leczo świata !!
Uważam ,że są takie dania do których trzeba dorosnąć.
w moim przypadku takim daniem jest bezapelacyjnie LECZO , jako dziecko , nastolatka , a nawet dorosła isota nigdy ,przenigdy go nie jadłam bo ....
no właśnie nawet nie wiem czemu , takie nie bo nie :)
pewnie przez nadmiar warzyw w jednej potrawie :)
Ostatniego czasu mąż zaczął zagadywać ,że może by tak leczo zrobić ?
a jeszcze w lodówce zalegał ten podarowany Pan Kabaczek , więc w sumie leczo wisiało gdzieś w powietrzu......
No to postanowiłam ,że zrobię ,mąż się naje a ja resztę sprytnie pomrożę i będę raczyła męża leczem w środku zimy ....... sprytnie nie ? :)
podpytałam Babci jak Ona to leczo dokładnie robi i wziełam się do pracy.
leczo robi się banalnie proście i proporcje są też banalnie proste ,
dajemy wszystkiego po kilogramie ,
a więć kilogram papryki róznokolorowej , kilogram cebuli, kilogram pomidorów , obranych ze skorki i wydrążonych z miąższu, kilogram kabaczka lub cukinii , kilogram pieczarek , i pół kilo dobrze wędzonej kiełbasy , proste prawda?
więc tak:
cebule siekamy w dość dużą kostkę , przesmażmy na niewielkiej ilość margaryny , kiedy się lekko zeszkli dodajemy kiełbasę pokrojona w pół plasterki , przesmażamy kolejne 4 minuty a potem jak leci wrzucamy do gara resztę warzyw pokrojonych w podobną kostkę , dodajemy sól , pieprz , cukier do smaku , kilka liści laurowych , kilka ziaren ziela angielskiego , 2 łyżeczki przecieru pomidorowego , 2 łyżeczki papryki czerwonej i zalewamy kilkoma szklankami wody , na maleńkim ogniu pozwalamy potrawie dusić się do miękkości , u mnie ok 1,5h .
no i wyszedł pełny gar tak pięknie pachnącego lecza , że od piątku do niedzieli z mężem nie jeliśmy nic tylko leczo, jak opętani , na śniadanie , obiad , kolacje , po leczu nie ma śladu ,
nie ma co mrozić , wekować......
jedyne co można zrobić to gotować kolejną porcję
my jedliśmy Nasze leczo z pieczywem , ale bardzo dużo ludzi je leczo z ryżem , lub nawet spotkałam się z taka wariacją ,że jako sos na spaghetti.
KOCHAMI POLECAM WAM , TO LECZO JEST KOSMICZNIE DOBRE!
a ja widocznie musiałam czekać tyle lat żeby docenić smak tej potrawy :):)
pozdrawiam serdecznie.
Ps. macie takie potrawy do których musieliście dorosnąć?
czwartek, 16 lutego 2012
Jadło drwala :)
Zasypało Nas i to doszczętnie!!!!
nie da się zaparkować normalnie bo
parkingi zasypane a raczej służą do zgarniania na nie sniegu z ulicy ,
nie ma jak stanąć na poboczu bo zaspy ok 1 metra, niby termometr pokazywał dziś znośną temperaturę ( -3)w południe ,to ta odczuwalna była zdecydowanie większa.
Marzę ,żeby nie musieć wychodzić na to białe cholerstwo , a w dodatku moja praca wiąże się z poruszaniem po tych zasypanych drogach przez 8h więc podwojnie pragnę odwilży!!!
Kiedy wracam do domu , wymęczona i zmarznięta , takie jedzenie stawia na nogi !!
Znów mamy tylko 4 składniki a danie doskonałe,u mnie w domu rodzinnym dość często pojawiało się na stole , więć i w mojej kuchni nie może go zabraknąć.
potrzebujemy:
woreczek kaszy gryczanej , cebulę ,chudy boczek (ok 25dk), margaryne do smażenia
kaszę gotujemy do miękkośći w osolonym wrzątku, na rozgrzanej patelni rumienimy posiekany boczek wraz z drobno posiekaną cebulką , kasze wykładamy na talerz i wierzch posypujemy skwarkami z boczku i cebeuli ,do tego szklanka kefiru i jesteś w kulinarnym niebie :)
oczywiście danie to jest przeznaczone tylko dla wybranych , czyli dla tych co to nie boja sie kalorii:):):) SMACZNEGO !!
wtorek, 14 lutego 2012
Rolady wieprzowe faszerowane boczkiem i orzechami :)
OJ NARESZCZIE !!
udało mi się na chwilę oderwać od tych past do chleba :)
i przede wszystkim , znalazłam czas ,żeby coś na blogu napisać !
a nie będzie to byle co ....
pysze roladki wieprzowe,łatwe do zrobienia ,Wasi domownicy je pokochają a mają jeszcze jedną fają cechę, jeśli nie zjemy ich na obiad , możemy śmiało pokroić w cienkie plasterki na kanapki.
u mnie na stałe wchodzi w menu !!
ps.przyznam się ,że nie wiedziałam,że mięso i orzechy to takie doskonałe połączenie :):):)
potrzebujemy:
4 sznycle wieprzpowe , ewentualnie dość duże kotlety , żeby można rozbić jak naj cieniej,rozbite mięso opruszamy solą, pieprzem , smarujemy musztardą , w tym czasie , pokrojoną cebulkę podsmażamy na patelni dodająć o niej chudy boczek ( ok 25 dk),na suchej patelni przesmażamy posiekane orzechy włoskie bez tłuszczu , wszyskie składniki łączymy , na mięso nakładamy farsz , zwijamy rolady , możemy sobie pomóc pospinać wykałaczkami,
obsmażamy na gorącym tłuszczu na złoty kolor z każdej strony następnie
wstawiamy do piekarnika na 180 stopni,zakrywamy folią aluminiową, pieczemy ok 45 min w 180 stopniach , nastepnie odkrywamy mieso i pozwalamy mu się zrumienić , POLECAM!
czwartek, 15 grudnia 2011
Moja odchudzona wersja Carbonary:)PYSZNA
Sa takie danie które nie wiem jak byśmy chcieli "odchudzić" to po prostu sie nie da.
Zawsze myślałam ,że do takich należy spagetti carbownra..do wczoraj :)
Tak i ta wersja jest kaloryczna , ale chyba nie tak jak standardowa ze smietaną.
Na patelni rogrzewamy łyżeczkę masła , drogno siekamy cebulkę , jak lekko złapie "przeżroczystośći " dodajemy do niej 10dkg drobno pokrojonego boczku ,chwilę smażymy, zalewamy szklanką mleka i dodajemy serek topiony , mieszamy aż uzyskamy jednolity sos ,do postałego sosu dodajemy ulubiony, ugotowany wczesniej wd wskazowek na opakowaniu makaron , i zostawiamy jeszcze na gazie kilka min , zeby smaki się połączyły.
ps jesli ktoś nieszczególnie liczy kalorie ,do soosu mozna dodać garść startego zółtego sera ,albo choć posypać nim całość.Do dania uzyłam połamanego makaronu tagiatelle.
SMACZNEGO !
piątek, 7 października 2011
Szaszłyki , coś z niczego !
Koleżanka zadzwoniła tak jakoś spontanicznie , "czy mogą wpaść"?
no co ja je jej powiem?
że, nie lubie niezapowiedzianych gości? ,że nie?
no pewnie, wpadajcie ! wykrztusiłam....;)
no i czym by teraz ugościć na szybko Polaka? ZIEMNIAKAMI I SZASZŁYKIEM !
nie wiem czy to tylko moje spostrzeżenie ale , im więcej wycudaczonego menu na imprezie tym bardziej Wszyscy pragną prostoty!
i ZAWSZE kiedy na imprezie pojawiają się w jakiejś postaci ziemniaki , znikają pierwsze ze stołu !
ot! takie Nasze narodowe przywiązanie do ziemniaków!
no ale, miało być o szaszłykach a nie o ziemniakch;)
szaszłyki ,to kolejne danie z mojej listy ,"zawsze sie udają , wszyscy je kochają " , zwykły patyczek na który nadziejemy co tylko dusza zapragnie , upieczemy i mamy doskonałe danie
moje szaszłyki z racji tego ,że były robione na szybko i z tego co lodówka miała najcenniejszego w sobie :) były zrobione z następujących składników;
filet z kurczaka , boczek , cebula , pieczarki
nadziewane w dowolnej ilości i kolejności , następnie posypane tylko przyprawą do grilla i upieczone w piekarniku ok 40 min ,
POLECAM
Subskrybuj:
Posty (Atom)